Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

January 21 2020

Kropledonosa
14:24

January 20 2020

Kropledonosa
22:28
7113 9ef5
Reposted byEldharjarrhrafnhormezapchamtensyf
Kropledonosa
22:27
7112 321a
Kropledonosa
22:27
7111 7c0c 500
Kropledonosa
22:27
7109 c9ce 500
Kropledonosa
15:21
>Co za pierdolenie. :^)

To nie jest "pozostałe 16h", jak już mówiliśmy wcześniej w tej rozmowie.

>Jak nie podoba się komuś praca w systemie 40h tygodniowo, to nie musi tak pracować, możesz na spokojnie pracować od dzieła do dzieła
No tak by było, gdybyśmy mieli ten rynek pracownika, o którym trąbią libki, a który nie istnieje, bo miejsc pracy dla wyspecjalizowanych pracowników jest bardzo mało, a klasa robotnicza przeważnie dostaje po dupie żałosnymi warunkami pracy i tylko dziękuje, że może robić u jaśniepana za grosze. W jakim odsetku ścieżek kariery masz coś takiego jak freelancing i pracę od dzieła do dzieła?

>Nie no, spoko, brzmi fajnie, godne #deep
Jak masz tak tupać nóżką, to może faktycznie lepiej, że skończyłeś wątek.

>NIE znam ludzi, którzy pracując po 8h 5 dni w tygodniu nie mają czasu na hobby, na przyjaciół, na wyjazdy, czy zajmowanie się domem.
No widzisz, a ja znam całe mnóstwo. I co teraz?
Tu chciałbym zaznaczyć, że akurat ja nie narzekam na swoją sytuację i nie piszę z pozycji własnej dupy, bo akurat miałem tak dobrze poprowadzony early game w życiu, że choć wychowałem się w niezamożnej rodzinie, to mi się poszczęściło i wybrałem taką ścieżkę, że mam niezłą robotę, która mnie nie wykańcza, a nawet daje satysfakcję i da się z niej wyżyć. To jest zajebisty, bardzo rzadki przywilej, z którego zdaję sobie sprawę i nigdy nie upadnę tak nisko, żeby patrzeć z góry na ludzi, którzy mieli w życiu mniej szczęścia niż ja.


>Jak masz chujową, to ją zmień. Jak nie jesteś w stanie zrobić tego teraz, to zapierdalaj aż wbijesz potrzebny skill i doświadczenie, by poprawić swoją sytuację
No okej, ktoś tak zrobi, wymagluje sobie n lat z życiorysu, wypalając się do gołej ziemi, wbije sobie fajne kwalifikacje, którymi wyliże buty krawaciarzowi z HR, dostanie np. jakąś białokołnierzykową robotę i dostąpi klasy średniej i będzie sobie wypełniał życie wydawaniem hajsu na szafy z ikei. Poprawił swoją sytuację, ale jak to wpływa na sytuację ludzi, którzy są wciśnięci w miejsca pracy, z których on się wyrwał? Gdyby każdy tak zwiększał swoje kwalifikacje, to jak by to wpłynęło na rynek pracy? Nijak, bo system gospodarczy, który jest podporządkowany konsumpcji, nie drgnie od takiego zaburzenia, bo ważniejsze jest utrzymanie produkcji i usług. Nie powstanie więcej wyspecjalizowanych, "dobrych" miejsc pracy, tylko więcej ludzi odbije się od drzwi. Ten mechanizm przecież widać na co dzień. Kwalifikacje przeciętnego człowieka wzrastają, sytuacja rynkowa się nie zmienia. Tylko trudniej dostać się na swoje wymarzone stanowisko i tylko coraz więcej czasu spędza się na nieodpłatnym harowaniu na stażach i uczeniu się pierdół. "Zmień pracę" brzmi fajnie, ale mało kto, może poza bańką IT, może sobie na to pozwolić.

To co ty nazywasz jojczeniem, ja nazywam najbardziej podstawową świadomością klasową. Po to mamy cywilizację, żeby się nawzajem wspierać i poprawiać warunki bytowe, a nie żeby coraz bardziej odbierać smak życia przeciętnym ludziom, którzy nie potrafią wybić się ponad średnią wymagań, która ciągle wzrasta. Tu nie chodzi o "prowadzenie za rączkę", jak to protekcjonalnie ujmujesz, ale o to, że większość ludzi jest przemęczona, niepewna jutra i pozbawiona chęci do życia.

System nigdy niczego magicznie nie rozwiąże. Ale możliwe są systemy, w których ludzie żyją a nie wegetują. A aktualny system świetnie radzi sobie z zamienianiem ludzi w bezwolne skorupy, które z pocałowaniem ręki biorą rzeczywistość, w której tylko pracują i czasem udaje im się wyspać.

No cóż, jeśli godnością jest akceptowanie z uśmiechem pogłębiającej się cyberpunkowej dystopii i milczenie przy jawnych, bezczelnych niesprawieliwościach, to chyba faktycznie w dupie mam taką godność.
Reposted fromJapko Japko

January 19 2020

Kropledonosa
18:11
1923 ae9a 500
Reposted fromMorti Morti viajazziee jazziee

January 18 2020

Kropledonosa
23:39
4666 1db9 500
Reposted bymisspandoranoniewiem
Kropledonosa
21:12
3648 925c 500
Kropledonosa
21:12
3646 408a 500
Reposted byreactivityparty reactivityparty
Kropledonosa
21:11
3645 1483 500
Kropledonosa
21:11
3644 a18a 500
Kropledonosa
15:42
Na ilu poziomach kapitalistycznej propagandy jesteś, że uważasz, że 1h wolnego czasu dziennie na życie to coś akceptowalnego, a spędzanie tego wolnego czasu sprowadzasz praktycznie wyłącznie do konsumpcji? Poza tym, wielu ludzi na dojazdach do pracy spędza więcej czasu, do tego robi się zakupy i załatwia różne sprawy, mnóstwo ludzi zajmuje się w międzyczasie dziećmi, a niektórzy przynajmniej próbują mieć jakieś hobby, albo mieć czas, żeby spotkać się z przyjaciółmi i rodziną w ciągu tygodnia. Do tego dochodzą pomniejsze rzeczy, jak ogarnięcie się rano i po powrocie do domu i sprawy domowe niebędące gotowaniem.
W większości przypadków nichuja to nie wystarcza na zapewnienie sobie 8h snu, a później w weekend jest się jebanym zombiakiem.
Dodatkowo brak czasu wolnego i możliwości wyrwania się z cyklu pracy i konsumpcji wbija coraz więcej ludzi w depresję, która odbiera siły na radzenie sobie z taką codziennością i pętla robi się coraz ciaśniejsza.
Fajnie, że ty czujesz się dobrze w tych realiach, ale miej trochę pokory, żeby nie mierzyć wszystkich swoją miarą i z zadowoleniem z siebie patrzeć na nich z góry, bo sobie nie radzą.
Reposted fromJapko Japko vianoniewiem noniewiem

January 17 2020

Kropledonosa
14:28
Nie, post mówi o 40godzinnym tygodniu pracy ogólnie. Odpowiedź drugiej osoby w tym screencapie nawiązuje do powojennego modelu życia, gdzie mąż pracował, a żona siedziała w domu i zajmowała się praktycznie wszystkim poza pracą. To, że XIXwieczni niewolnicy fabryczni rzeczywiście mieli mniej wolnego czasu, nie oznacza, że teraz jest najlepiej w historii. Nawet średniowieczni chłopi pracowali znacznie mniej niż dzisiejsi pracownicy. Mógłbym zagłębić się w zazębioną z tym dygresję na temat tego, jak progresywnie wykańczająca psychicznie i alienująca jest praca w późnym kapitalizmie i jak przeciętny szary człowiek musi coraz bardziej przekraczać swoje bariery, żeby nie stracić i tak już niepewnego gruntu pod nogami, ale to trochę nie na temat, bo mówimy w zasadzie o czasie wolnym.
Sam fakt, że w ogóle używasz takich sformułowań jak "roszczeniowe duże dziecko", pokazuje, jak głęboko siedzisz w bagnie neoliberalnej narracji. Cały ten model myślenia, opierający się na perfekcyjnym organizowaniu czasu i sprowadzaniu się do samoprojektującej się maszyny, która albo tylko zapierdala i śpi albo nie zasługuje na godne życie, to nic więcej tylko perfidna zagrywka panującej ekonomii, której model mamy pchany do gardeł od najmłodszych lat. Akceptowanie i internalizowanie gównianego, antyludzkiego systemu to nie dorosłość, tylko tchórzostwo.
Widzisz, kiedy ja mówię o pokorze, to nie chodzi mi o zwieszanie głowy i przepraszanie za swoją opinię, tylko o dopuszczanie do siebie myśli, że nie masz monopolu na prawdę uniwersalną. Powtarzam, gratuluję, że potrafisz odnaleźć radość z życia w systemie, który odbiera nam ludzką godność i sprowadza nas do roli maszyn produkcyjnych ku chwale rosnącej konsumpcji, ale nie każdy tak potrafi. Dla mnie i dla całej masy innych ludzi takie życie to nie życie.
Reposted fromJapko Japko

January 15 2020

Kropledonosa
02:33
Lata dwudzieste będą dobrą dekadą :)

January 14 2020

Kropledonosa
23:02
6763 6ea1 500
Reposted fromlokrund2015 lokrund2015 viajazziee jazziee
Kropledonosa
16:00
1200 0994
Reposted fromantifant antifant viaPuck152 Puck152
Kropledonosa
05:12
Kropledonosa
03:58
Ostatnia
Kropledonosa
02:19
Pierdolę to, jest trzecia w nocy, skopiuję jakieś stare i pozmieniam trochę i tak to w kółko ten sam tekst, Tylko nie mówcie Jewgieniemu pliska bo mnie wywalą z roboty :(
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl